Tanabis i Tarabis byli nastolatkami (1,5 roku) byli bardzo do siebie podobni i prawie w stadzie ich nie odróżniał.Nuna za to była pięciomiesięczną lwicą i najmłodszą z stada.Miała najlepszego przyjaciela Bruno i najlepszą przyjaciółkę Mura.Bruno i Mura byli rodzeństwem i byli dziećmi Dorisa i Serpen.Doris nadal chciał żeby jego syn Bruno został władcą lwiej ziemi lecz Bruno nie chciał.Był słoneczny poranek na lwiej ziemi było bardzo cicho oprócz bawiących się w zapasy braci.Kovu był już troszeczkę stary ale nie aż tak bardzo a Kiara tak jak on,inne lwice zaś były na polowaniu król pouczał młodszą córkę a Tibon i Pumba dawno już ich nie było także był nowy ptak imieniu Grawna a nowy pawian nazywał się Kala.Grawna była samicą ptaka i była młodsza od Zazu.Kala za to był jednym z uczniów Rafikiego.Gdy dwaj bracia razem walczyli z daleka przyglądał się Doris i Serpen.
-Musimy ich zabić ale który to który?
-Hmm... na pewno jeden z nich to przyszły książe lwiej ziemi
-tak sądzisz że Tarabis?
-nie Tanabis
Serpen już miała plan na niego a tymczasem Kovu wracał z Nuną z opowiadań o dawnych władcach i polowaniu.
Kiara też wróciła z codziennego polowania gdy wszyscy zjedli mała Nuna pobiegła się bawić a Tanabis i Tarabis urządzili nastoletnie wyścigi lwów.Wygrał Tarabis a w walce wygrał Tanabis.
-Zmęczony jestem co u Audi?
-Nie jestem z nią tylko z Lili
-aha ja też już nie jestem z moją dziewczyną zdradziła mnie i tyle
-smutne
Nagle bracia usłyszeli płacz ich małej siostry pobiegli tam i znaleźli swą siostrę jak utknęła na drzewie Tarabis szybko ją zdjął a gdy bracia mieli wracać nagle wyskoczył Doris.
-Dokąd to!!
Walnął jednego z nich (Tarabisa) Tanabis rzucił się na lwa zaczęli pojedynkować lecz Doris mający siłę jak jak dwa lwy pokonał Tanabisa i obalił go na ziemię.Tanabis był cały z krwi i zadrapany i leżał na ziemi.Doris miał już go walnąć w serce gdy na niego rzucił się Kovu.Doris walczył z nim lecz przegrał i uciekł.Następnego dnia zaczęła się walka od rana na przeciwko złamanego pnia przez piorun odzielała woda tą drogą szli Doris,Serpen i kilka lwic drugą stroną Kovu,Kiara i lwice.
Po zaryczeniu zaczęła się krwawa bitwa o lwią ziemię Kiara oddalała się zbytnio a Kovu nie widział jej gdy usłyszeli mocny bolący ryk lwa pomyśleli że Kiara lecz nie to ich syn Tarabis...
-Nie!!!!
Tanabis wyskoczył na Dorisa i rzucił go z skały lecz Serpen uderzyła go w plecy a ten ledwo co wstanął szybko na miejsce przybiegli wystraszeni Kovu i Kiara.
-Synu...
Kiara podeszła do Tanabisa a Kovu do ciała Tarabisa wokół nich było całe stado lwic a lwice Serpen pośpiechu uciekły.Kovu nagle zaczął płakać z bólu co zrobił mu jego syn najlepszy Tarabis...
Kiara nie mogła to uwierzyć jej syn zmarł w tym wieku nastoletnim przez chwilę zaczęła się użalać lecz potem zapadła nocna cisza nad zmarłym lwem.Tanabis był tymczasem na obserwacji a Nuna została z przyjaciółką Kiary.Kovu tylko jedno powiedział : ''Syn jest najważniejszy lecz śmierć jego jest wtedy bardziej bolesna''
Smutna historia ;( następna część za siedem komentarzy :)
Smutna historia ;( następna część za siedem komentarzy :)

Super :P Smutne, ale ciekawe :p
OdpowiedzUsuńświetne :) smótne :(
OdpowiedzUsuńSmutne :( Ale oczywiście ciekawe,i jakby co,to nie przerabiaj obrazków,bo głupio wyglądają :P
OdpowiedzUsuńFajnie szkoda mi tego Tarabisa ;(
Usuńsmutne zawsze placze jak czytam notki o smierci lwow
OdpowiedzUsuńlub lwic albo lwiątek
Smutne ;( aż mi płakać się chce
OdpowiedzUsuńKomentujcie :) Czekam na kolejną notkę.
OdpowiedzUsuńwww.lwie-stado.blogspot.com
Fajna notka ^^ Sprawdź też pocztę, bo wysłałam Ci zaproszenie do blogowania na www.lwie-stado.blogspot.com
OdpowiedzUsuń