Królowa Kiara była już szóstym miesiącu ciąży.Dawno było wiadomo że to będzie córeczka i już mieli dla niej imię Nuna.Tanabis chodził z Luną a Tarabis z nikim ponieważ nie miał dziewczyny lecz szukał.
Właśnie lwice wróciły z polowania gdy nagle usłyszeli krzyk rodzącej Kiary jedna z lwic pobiegła po Rafikiego a Vitani po Kovu.Zaś inne lwice pomagały Kiarze w rodzeniu.Gdy Rafiki i Kovu przybiegli na miejsce w łapach leżała mała ciemno-brązowa lwiczka o zielonych oczach i małej brązowej grzywce.
-Kovu zobacz nasza córka Nuna
-Tak jest prześliczna podobna do ciebie
-Tak a po tobie ma oczy i futerko
-Więc ceremonia za trzy dni miłego dnia życzę
Rafiki poszedł jeszcze ustalić termin porodu innej lwicy z stada.Zazu za to poleciał po królewskich synów.Znalazł ich na kamieniu gdzie ogrzewali się.
-Chodźcie mają dla was niespodziankę
-ciekawą jaką
Bracia biegli za Zazu a gdy dotarli zobaczyli ich mamę z jakąś lwiczką.
-Kto to tato?
-wasza mała siostra Nuna
-blee!!
-Tarabis to jest jeszcze dziecko
-Noi
-Tarabis zachowuj się!
-idę bo Audi czeka
-zakochał się!
-nie!
-Nie kłócicie się
Tarabis już wyszedł i pobiegł do przyjaciółki za to Tanabis zachwycał się młodszą siostrą a w nocy nawet ją uśpił dumni rodzice pochwalili go i nawet chcieli żeby on został królem lecz już ustalili i bardzo bardzo nie żałowali.
myślę że Kovu nie zmieni zdania żeby Tanabis został królem ;)
OdpowiedzUsuńKovu i Kiara zastanawiali się dość długo lecz po rozmowie stwierdzili że Tanabis ma zostać królem.Pożegnali się i wrócili do siebie.
OdpowiedzUsuńTo fragment z pierwszego rozdziału... więc i tak Tanabis zostanie królem.
Fajna notka ^^