piątek, 6 lipca 2012
Przepraszam
Przepraszam was konkurs jest odwołany ponieważ 7 lipca wyjeżdżam do cioci na dwa tygodnie i tam nie mają netu a gdy przyjadę jadę nad morze z rodzicami do 19 sierpnia więc przepraszam was najmocniej gdy przyjadę uda mi się zrobić konkurs :)
poniedziałek, 25 czerwca 2012
Dyplom i Konkursy
Mój dyplom za zajęcie I miejsca u Kody wielkie dzięki ;)
Konkurs cz.1
Musicie narysować lwa lwicę z moich opowiadań
Zasady:
Format JPG lub Gif
Rysunek ma być bardzo estetyczny i kolorowy (nie musi być w 3d).
Prace które zrobiliście napiście w komentarzach jego link (koniecznie musi on znajdować się na waszym blogu).
Prace przesyłajcie do 7 lipca 2012 roku.
Konkurs cz.2
Opisz w kilku zdaniach o Kopie (prawdziwa wersja).
Konkurs cz.3
Opisz wybrane postacie:
Nala-
Simba-
Kopa-
Kiara-
Mufasa-
Sarabi-
Sarafina-
Kovu-
Zira-
Nuka-
Skaza-
Zazu-
Vitani-
Miejsca i nagrody:
Za I konkurs są cztery miejsca
1.Dyplom i niespodzianka
2.Dyplom i pięć komentarzy pod każdą nową notatką
3.Dyplom
4.Nagroda pocieszenia
Za II konkurs są trzy miejsca:
1.Dyplom i pięć komci
2.Trzy komentarze
3.Dwa komentarze
Za III konkurs są trzy miejsca:
1.Dyplom
2.Trzy komentarze
3.Nagroda pocieszenia
Myślę że wam się podoba ;)
Konkurs cz.1
Musicie narysować lwa lwicę z moich opowiadań
Zasady:
Format JPG lub Gif
Rysunek ma być bardzo estetyczny i kolorowy (nie musi być w 3d).
Prace które zrobiliście napiście w komentarzach jego link (koniecznie musi on znajdować się na waszym blogu).
Prace przesyłajcie do 7 lipca 2012 roku.
Konkurs cz.2
Opisz w kilku zdaniach o Kopie (prawdziwa wersja).
Konkurs cz.3
Opisz wybrane postacie:
Nala-
Simba-
Kopa-
Kiara-
Mufasa-
Sarabi-
Sarafina-
Kovu-
Zira-
Nuka-
Skaza-
Zazu-
Vitani-
Miejsca i nagrody:
Za I konkurs są cztery miejsca
1.Dyplom i niespodzianka
2.Dyplom i pięć komentarzy pod każdą nową notatką
3.Dyplom
4.Nagroda pocieszenia
Za II konkurs są trzy miejsca:
1.Dyplom i pięć komci
2.Trzy komentarze
3.Dwa komentarze
Za III konkurs są trzy miejsca:
1.Dyplom
2.Trzy komentarze
3.Nagroda pocieszenia
Myślę że wam się podoba ;)
poniedziałek, 18 czerwca 2012
lwiątka cz.1
Odkąd urodziła się mała Tali minęły trzynaście tygodni Tali była już prawie lwiątkiem lecz potrzebowała więcej opieki.Po za tym nie ssała już mleka lecz jadła lwie mięso umiała chodzić i biegać a nawet mówić ale to było jeszcze małe dziecko(tak jak w the Sims 2 ).
Było pochmurne popołudnie zbliżała się wielka ulewa i na dodatek jeszcze lwice nie wróciły z polowania...
Król oczekiwał na ich przyjście lecz jego czekania się powiodły...Gdy lwice miały przynieść upolowaną zebrę czy antylopę zaatakowała ich lwica o rudawej sierści i kriwstych oczach zaczęła wyrywać im jedzenie lecz lwice się nie poddawały natomiast ta zabijała je wbijając swoje pazury do ich serc ;(.Ten atak spotkał lwioziemców pierwszy raz tragicznej nie mogło być nie przeżyło osiem lwic wśród nich była nasjtarsza lwica Kula i najmłodsza lwica (nastolatka) Nuna siostra króla.Gdy król został o tym poinformowany przez Rezusa nowego majdoromusa jego serce stanęło ale ożywiło się jego siostra najkochańsza siostra została zamordowana księżniczka... ach...
Kiara nie mogła to uwierzyć straciła męża,syna,córkę został tylko jej najukochańszy syn także jego wnuczka i synowa...
Kiara zaczęła płakać z żalu,smutku, tak samo inni...
Nowy szaman Brod podobny do Rafikiego odprawił pogrzeb zmarłych następnie musiał odprawić jeszcze jedną ceremonię prezentacje jutrzejszą księżniczki...
Dzień następny po pogrzebie nie był już taki smutny święto te musiało się odbyć Brod wzioł piasek posypał główkę małej narysował znak i pokazał zwierzętom:
Wszystkie zwierzęta zaczęły okazywać swą radość ku kłaniając się aż do ziemi...Gdy po prezentacji wszystko się rozeszło rudo lwica o krwistych oczach zaatakowała krainę dobra gdzie leżała koło lwiej ziemi potem następne a gdy już miała wejść do groty lwiej ziemi król ją zatrzymał:
-Nie będziesz zabijać mojej rodziny wynoś się stąd!
Lwica prychnęła i uderzyła lwa lecz on sprytniejszy przerzucił ją na bok gdzie udeżyła się w głowę wstała i wskoczyła na niego potem szarpała go lecz Tanabis silniejszy pokonał ją lwica ranna uciekła po czym król poszedł za nią zobaczył że nie jest sama ma piątke małych lwiątek które nie są do niej podobne nie mają tych samych barw ani tych samych oczów i nosków.Wyglądali na wiek jego córki gdy rudawa lwica odeszła podszedł do lwiątek.Przeraził się każde lwiątko 13 tygodniowe było wychodzone śmiertelnie tylko dwa w stanie stablinym były to samce reszta to samiczki czarne i wychudzone samce były zaś o miodowej sierści i zielonych oczach... Król zawołał Rezusa który leciał w jego kierunku okazało się że znowu zaatakowała jakąś ziemię lecz lew król który tam był przegonił ją i kieruje się stronę lwiej ziemi na czatach stoją dwie lwice Kiara i jakaś Buli a wejścia od tyłu pilnuje królowa i Raza reszta jest w środku i pilnuje lwiątka są ukryte...
Król przeraził się nie wiedział co zrobić co miał zostawić je czy uratować lwią ziemię... Załamał się...
Było pochmurne popołudnie zbliżała się wielka ulewa i na dodatek jeszcze lwice nie wróciły z polowania...
Król oczekiwał na ich przyjście lecz jego czekania się powiodły...Gdy lwice miały przynieść upolowaną zebrę czy antylopę zaatakowała ich lwica o rudawej sierści i kriwstych oczach zaczęła wyrywać im jedzenie lecz lwice się nie poddawały natomiast ta zabijała je wbijając swoje pazury do ich serc ;(.Ten atak spotkał lwioziemców pierwszy raz tragicznej nie mogło być nie przeżyło osiem lwic wśród nich była nasjtarsza lwica Kula i najmłodsza lwica (nastolatka) Nuna siostra króla.Gdy król został o tym poinformowany przez Rezusa nowego majdoromusa jego serce stanęło ale ożywiło się jego siostra najkochańsza siostra została zamordowana księżniczka... ach...
Kiara nie mogła to uwierzyć straciła męża,syna,córkę został tylko jej najukochańszy syn także jego wnuczka i synowa...
Kiara zaczęła płakać z żalu,smutku, tak samo inni...
Nowy szaman Brod podobny do Rafikiego odprawił pogrzeb zmarłych następnie musiał odprawić jeszcze jedną ceremonię prezentacje jutrzejszą księżniczki...
Dzień następny po pogrzebie nie był już taki smutny święto te musiało się odbyć Brod wzioł piasek posypał główkę małej narysował znak i pokazał zwierzętom:
Wszystkie zwierzęta zaczęły okazywać swą radość ku kłaniając się aż do ziemi...Gdy po prezentacji wszystko się rozeszło rudo lwica o krwistych oczach zaatakowała krainę dobra gdzie leżała koło lwiej ziemi potem następne a gdy już miała wejść do groty lwiej ziemi król ją zatrzymał:
-Nie będziesz zabijać mojej rodziny wynoś się stąd!
Lwica prychnęła i uderzyła lwa lecz on sprytniejszy przerzucił ją na bok gdzie udeżyła się w głowę wstała i wskoczyła na niego potem szarpała go lecz Tanabis silniejszy pokonał ją lwica ranna uciekła po czym król poszedł za nią zobaczył że nie jest sama ma piątke małych lwiątek które nie są do niej podobne nie mają tych samych barw ani tych samych oczów i nosków.Wyglądali na wiek jego córki gdy rudawa lwica odeszła podszedł do lwiątek.Przeraził się każde lwiątko 13 tygodniowe było wychodzone śmiertelnie tylko dwa w stanie stablinym były to samce reszta to samiczki czarne i wychudzone samce były zaś o miodowej sierści i zielonych oczach... Król zawołał Rezusa który leciał w jego kierunku okazało się że znowu zaatakowała jakąś ziemię lecz lew król który tam był przegonił ją i kieruje się stronę lwiej ziemi na czatach stoją dwie lwice Kiara i jakaś Buli a wejścia od tyłu pilnuje królowa i Raza reszta jest w środku i pilnuje lwiątka są ukryte...
Król przeraził się nie wiedział co zrobić co miał zostawić je czy uratować lwią ziemię... Załamał się...
piątek, 8 czerwca 2012
Życie od Nowa
Tanabis i Lilly byli parą pięć miesięcy byli już dorośli i bardzo bardzo się kochali:
Tanabis:Wyrósł na dzielnego i potężnego lwa o brązowej bujnej grzywie pięknych brązowych oczach.
Lilly:Wyrosła na piękną młodą lwicę o jasno zielonych oczach i pięknej kremowej sierści.
Gdy stali się nowymi władcami lwiej ziemi (Jakby co to nie pisałam że Kovu zmarł i Vitani) Nuna stała się nastolatką:
A jej chłopak Davaner na pięknego młodego przystojengo lwa miodowej sierści i czarnej małej zarośniętej grzywie:
Spędzali ze sobą każdą wolną chiwlę.
Dawno już nie było Złej Ziemi ani Krainy złych i Sępiej Ziemi wszyscy wygineli nawet lwiątka nie narodzone i narodzone :(.
Był deszczowy pochmurny dzień król Tanabis zawołał wszystkich na nowe informacje gdy już przekazał poszedł jeszcze sprawdzić inne ziemie które teraz zaistniały.Lilly zaś ciężarną lwicą była i musiała długo odpoczywać bardzo chciała mieć bynajmniej mniej więcej dwójka dzieci chciała żeby na początku urodził się synek potem córka.Król za to chciał odwrotnie niż żona.
Kiara bardzo cieszyła się że zostanie wkrótce babcią.
Minęły dwa miesiące dzisiaj miał być nieoczekiwany dzień porodu wszyscy pilnowali królową.Tanabis bardzo niepokoił się wiedział że źle się stanie gdy urodzą się trojaczki a brzuch jej wyglądał właśnie jakby miała trojaczki.
W południe wszystko spało nagle usłyszeli cichy płacz lwiątka.
-Co tak płacze
Tanabis wstał zobaczył swą żonę i małą lub małego lewka który ssie mleko.
Tanabis obudził lilly.
-Urodziam we śnie?!!
-Tak zobacz jakie to śliczne!!
-Tak
-Jak będzie się nazywać?
-To dziewczynka widzę
-to to Tali
-Tali piękne imię nasza mała księżniczka
Tali była cała jak mama czyli kremowa i miała zielone ciemne oczka :
Wszycy cieszyli się z szczęśliwych narodzin królowej :)
CDN za cztery komentarze
środa, 6 czerwca 2012
Wyróżnienia i dyplomy
Wyróżnienie dla mnie w konkursie nr.1 u Kachy111
Także u niej dyplom za zajęcie drugiego miejsca w trzecim konkursie :)

(jak jest rozmazane wystarczy kliknąć na nie)
To chyba tyle :)
Notatkę postaram się jeszcze przedłużyć dopóki nie będzie tej ilości komentarzy
Także u niej dyplom za zajęcie drugiego miejsca w trzecim konkursie :)

(jak jest rozmazane wystarczy kliknąć na nie)
To chyba tyle :)
Notatkę postaram się jeszcze przedłużyć dopóki nie będzie tej ilości komentarzy
poniedziałek, 28 maja 2012
Miłość
Król Kovu i królowa Kiara zapomnieli o tych bolących chwilach które w nich zostały.Tanabis był jeszcze wieku nastoletnim lecz jego wyrośnięta grzywka na plecach świadczyła o innym.
Kovu wiedział że Tanabis miał dziewczynę lecz z nią nie jest.Nuna miała jak na razie tyle samo.
Był słoneczny dzień Tanabis leżał na kamieniu i rozmyślał o swej przeszłości.
Mówił do siebie tak:
''Kim ja jestem jestem przyszłym królem? ale nie mogę być nim nie mam żony''
Wtedy przybiegła Nuna.
-Cześć bracie!!
-O cześć co chcesz?
-Tata zachwilę będzie tu masz czekać
-ok
Nuna pobiegła do swych przyjacioł Mury i Bruna.Po kilku minutach przyszedł Kovu z pięcioma lwicami jego wieku.
Tanabi się zdziwił na widok tyle młodych i pięknych lwic.
-Synu musisz już wybrać jakąś lwicę tu masz je przestawione
-hmm... no dobrze ale ile ich jest?
-pięć każda pochodzi z naszej ziemi tylko ta kremowa z Słonecznej ziemi
Tanabi rozmyślał każda lwica mu się podobała jakby był jeszcze jego brat ach...
Lwice miały na imię tak:
1.Lilly
2.Bajka
3.Veronica
4.Neli
5.Suhari
Lilly była najładniejszą lwicą i Tanabi ją wybrał reszta lwic se poszła a oni razem zostali Kovu także odszedł.
-I jak podobam ci się?
-Tak Lilly ty jesteś najładniejszą lwicą
-hmm... fajnie
-opowiesz mi o swym życiu?
-no ok
-Więc urodziłam się na Rajskiej Ziemi tam miałam jeszcze normalną rodzinę do kiedy moja matka zmarła a ojciec mnie porzucił gdy byłam jeszcze małą lwiczką potem gdy dorosłam miałam zaledwie osiem miesięcy uciekłam na wodną krainę tam poznałam Neli i Veronicę byliśmi razem do kiedy wodna ziemia już nie istniała uciekłyśmy tutaj i mieszkaliśmy.
-Ale historia
-no
-Ja też mam historię lecz nie aż taką miałem też brata bliźniaka lecz on umarł przez Serpen ja go oborniłem mam jeszcze siostrę Nunę która ma pięć miesięcy i jest na prawdę słodka :)
Lilly aż się zakochała polizała Tanabiego po jego grzywie zaczęli się do siebie łasić skakiwać na siebie turlać się że zostali parą do końca życia...
CDN za pięć komentarzy :)
Kovu wiedział że Tanabis miał dziewczynę lecz z nią nie jest.Nuna miała jak na razie tyle samo.
Był słoneczny dzień Tanabis leżał na kamieniu i rozmyślał o swej przeszłości.
Mówił do siebie tak:
''Kim ja jestem jestem przyszłym królem? ale nie mogę być nim nie mam żony''
Wtedy przybiegła Nuna.
-Cześć bracie!!
-O cześć co chcesz?
-Tata zachwilę będzie tu masz czekać
-ok
Nuna pobiegła do swych przyjacioł Mury i Bruna.Po kilku minutach przyszedł Kovu z pięcioma lwicami jego wieku.
Tanabi się zdziwił na widok tyle młodych i pięknych lwic.
-Synu musisz już wybrać jakąś lwicę tu masz je przestawione
-hmm... no dobrze ale ile ich jest?
-pięć każda pochodzi z naszej ziemi tylko ta kremowa z Słonecznej ziemi
Tanabi rozmyślał każda lwica mu się podobała jakby był jeszcze jego brat ach...
Lwice miały na imię tak:
1.Lilly
2.Bajka
3.Veronica
4.Neli
5.Suhari
Lilly była najładniejszą lwicą i Tanabi ją wybrał reszta lwic se poszła a oni razem zostali Kovu także odszedł.
-I jak podobam ci się?
-Tak Lilly ty jesteś najładniejszą lwicą
-hmm... fajnie
-opowiesz mi o swym życiu?
-no ok
-Więc urodziłam się na Rajskiej Ziemi tam miałam jeszcze normalną rodzinę do kiedy moja matka zmarła a ojciec mnie porzucił gdy byłam jeszcze małą lwiczką potem gdy dorosłam miałam zaledwie osiem miesięcy uciekłam na wodną krainę tam poznałam Neli i Veronicę byliśmi razem do kiedy wodna ziemia już nie istniała uciekłyśmy tutaj i mieszkaliśmy.
-Ale historia
-no
-Ja też mam historię lecz nie aż taką miałem też brata bliźniaka lecz on umarł przez Serpen ja go oborniłem mam jeszcze siostrę Nunę która ma pięć miesięcy i jest na prawdę słodka :)
Lilly aż się zakochała polizała Tanabiego po jego grzywie zaczęli się do siebie łasić skakiwać na siebie turlać się że zostali parą do końca życia...
CDN za pięć komentarzy :)
piątek, 25 maja 2012
Śmierć i Walka
Tanabis i Tarabis byli nastolatkami (1,5 roku) byli bardzo do siebie podobni i prawie w stadzie ich nie odróżniał.Nuna za to była pięciomiesięczną lwicą i najmłodszą z stada.Miała najlepszego przyjaciela Bruno i najlepszą przyjaciółkę Mura.Bruno i Mura byli rodzeństwem i byli dziećmi Dorisa i Serpen.Doris nadal chciał żeby jego syn Bruno został władcą lwiej ziemi lecz Bruno nie chciał.Był słoneczny poranek na lwiej ziemi było bardzo cicho oprócz bawiących się w zapasy braci.Kovu był już troszeczkę stary ale nie aż tak bardzo a Kiara tak jak on,inne lwice zaś były na polowaniu król pouczał młodszą córkę a Tibon i Pumba dawno już ich nie było także był nowy ptak imieniu Grawna a nowy pawian nazywał się Kala.Grawna była samicą ptaka i była młodsza od Zazu.Kala za to był jednym z uczniów Rafikiego.Gdy dwaj bracia razem walczyli z daleka przyglądał się Doris i Serpen.
-Musimy ich zabić ale który to który?
-Hmm... na pewno jeden z nich to przyszły książe lwiej ziemi
-tak sądzisz że Tarabis?
-nie Tanabis
Serpen już miała plan na niego a tymczasem Kovu wracał z Nuną z opowiadań o dawnych władcach i polowaniu.
Kiara też wróciła z codziennego polowania gdy wszyscy zjedli mała Nuna pobiegła się bawić a Tanabis i Tarabis urządzili nastoletnie wyścigi lwów.Wygrał Tarabis a w walce wygrał Tanabis.
-Zmęczony jestem co u Audi?
-Nie jestem z nią tylko z Lili
-aha ja też już nie jestem z moją dziewczyną zdradziła mnie i tyle
-smutne
Nagle bracia usłyszeli płacz ich małej siostry pobiegli tam i znaleźli swą siostrę jak utknęła na drzewie Tarabis szybko ją zdjął a gdy bracia mieli wracać nagle wyskoczył Doris.
-Dokąd to!!
Walnął jednego z nich (Tarabisa) Tanabis rzucił się na lwa zaczęli pojedynkować lecz Doris mający siłę jak jak dwa lwy pokonał Tanabisa i obalił go na ziemię.Tanabis był cały z krwi i zadrapany i leżał na ziemi.Doris miał już go walnąć w serce gdy na niego rzucił się Kovu.Doris walczył z nim lecz przegrał i uciekł.Następnego dnia zaczęła się walka od rana na przeciwko złamanego pnia przez piorun odzielała woda tą drogą szli Doris,Serpen i kilka lwic drugą stroną Kovu,Kiara i lwice.
Po zaryczeniu zaczęła się krwawa bitwa o lwią ziemię Kiara oddalała się zbytnio a Kovu nie widział jej gdy usłyszeli mocny bolący ryk lwa pomyśleli że Kiara lecz nie to ich syn Tarabis...
-Nie!!!!
Tanabis wyskoczył na Dorisa i rzucił go z skały lecz Serpen uderzyła go w plecy a ten ledwo co wstanął szybko na miejsce przybiegli wystraszeni Kovu i Kiara.
-Synu...
Kiara podeszła do Tanabisa a Kovu do ciała Tarabisa wokół nich było całe stado lwic a lwice Serpen pośpiechu uciekły.Kovu nagle zaczął płakać z bólu co zrobił mu jego syn najlepszy Tarabis...
Kiara nie mogła to uwierzyć jej syn zmarł w tym wieku nastoletnim przez chwilę zaczęła się użalać lecz potem zapadła nocna cisza nad zmarłym lwem.Tanabis był tymczasem na obserwacji a Nuna została z przyjaciółką Kiary.Kovu tylko jedno powiedział : ''Syn jest najważniejszy lecz śmierć jego jest wtedy bardziej bolesna''
Smutna historia ;( następna część za siedem komentarzy :)
Smutna historia ;( następna część za siedem komentarzy :)
sobota, 19 maja 2012
Nowy władca i Rozmowa
Sorka ale Tarabis miał być królem jakby co to Tarabis nie Tanabis ok :)
Był wietrzny poranek nawet nie było ciepło król Kovu zabrał synów na lekcje.Opowiadał im dużo dużo historii o różnych władcach lwiej ziemi wspomniał także o Ahadim i Uru.Tarabisa bardzo to interesowało lecz nie do końca ojciec tylko patrzał na jego brata.Był troszeczkę zazdrosny o brata-bliźniaka ale nie tylko on tu był gdy już Kovu skończył opowiadać wziął syna Tanabisa na lekcje polowania a Tarabisa zostawił.Tarabis posmutniał i odszedł do swej dziewczyny Audi.Audi zrozumiała go lecz nie do końca była pewna czy on nie kłamie.Po obiedzie Audi przyszła po swego chłopaka i razem poszli się przejść a Tanabis został z młodszą siostrą i bawił się.Gdy było trochę ciemniej Kovu zebrał całe stado.Wtedy powiedział:
-Królem jest ktoś inny mój syn imieniu Tanabis zostaję księciem przyszłym-Powiedział to bardzo dumnie.Tanabis ucieszył się i przytulił ojca i matkę lecz Tarabis czuł się jak pastwa losu i odszedł do jaskini wtedy zauważyła go jego młodsza siostra Nuna podbiegła do brata i gryzła go po ogonku.
-Pzestań!-Wkurzył się i to bardzo.Nuna przestała i z jej oczów poleciały dwie krople łez Tarabis przeprosił siostrę bo by dostał karę.Potem poszedł do swego ojca to załatwić spotkał go siedzącego na skałce wraz z swym bratem.
-Tato?-Zapytał się.
-Tak-Powiedział Kovu.
Wtedy mały Tarabis powiedział mu dlaczego właśnie jego brat został przyszłym królem lwiej ziemi a nie on,Kovu tylko powiedział że tak miało być tylko się pomylili Tarabis prychnął i odszedł gdzieś gdzie nikt go nie znajdzie lecz po paru minutach znalazła go Kiara i Vitani które wracały z polowania Kiara wzięła synka na oglądanie gwiazd zaczęła opowiadać o nich bardzo dużo a Tarabis zachwytał się tym.
-mamo?
-tak
-a dlaczego ja nie mogę być już władcą lwiej ziemi?
-wiesz synu stwierdzono że ty nie możesz ale uwież mi tata też cię kocha i kocha twego brata i Nunę.
-wiem
Tarabis posmutniał i zszedł z mamy i poszedł sam do domu Kiara nie wiedziała o co mu biega lecz się domyśliła gdy rano wróciła z Nuną z pierwszej lekcji polowania zazuważyła że Kovu spędza tylko czas z Tanabisem a Tarabis jest wtedy odrzucony.Nuna nie jest bo Kovu jutro ją zabiera na lekcje.Kiara odstawiła Nunę i podeszła do Kovu, który bawił się z synem.
-Kovu
-Ehe
-Ja już pójdę tato
-dobrze synku ale pamiętaj jutro lekcja po obiedzie dobrze?
-dobrze
Tanabis pobiegł się bawić z przyjaciółmi i z dziewczyną.
-Kovu kiedy weźmiesz Tarabisa na lekcje?
-przecież on nie jest królem raczej księciem
-no tak ale to też twój syn i mój
-noi
-Kovu! ty masz go kochać i kochać ich porówno nie bąć taki! to że nie lubi się bawić z Nuną to nie znaczy żeby się nim nie opiekować bynajmniej jeden wspólny wieczór! spędź z nim.
-no dobrze kochanie a jak z Nuną?
-dobrze poszła teraz spać a Tarabis siedzi o tam i masz go dzisiaj wieczorem wzsiąć na spacer.
-dobrze
Wieczorem Kiara wraz z Nuną i Tanabisem poszli razem nad wodopuj a Kovu zabrał Tarabisa na spacer.Tarabis bawił się z ojcem bardzo bardzo długo ale i tak Kovu nie zmienił zdania ale spędzał z nim czas.Teraz od kiedy jego żona powiedziała mu ważne słowo to się zmienił spędzał więcej czasu teraz z Tarabisem Tanabisem i Nuną.Kiara była z tego zadowolona.
Następna notatka za pięć komentarzy
Był wietrzny poranek nawet nie było ciepło król Kovu zabrał synów na lekcje.Opowiadał im dużo dużo historii o różnych władcach lwiej ziemi wspomniał także o Ahadim i Uru.Tarabisa bardzo to interesowało lecz nie do końca ojciec tylko patrzał na jego brata.Był troszeczkę zazdrosny o brata-bliźniaka ale nie tylko on tu był gdy już Kovu skończył opowiadać wziął syna Tanabisa na lekcje polowania a Tarabisa zostawił.Tarabis posmutniał i odszedł do swej dziewczyny Audi.Audi zrozumiała go lecz nie do końca była pewna czy on nie kłamie.Po obiedzie Audi przyszła po swego chłopaka i razem poszli się przejść a Tanabis został z młodszą siostrą i bawił się.Gdy było trochę ciemniej Kovu zebrał całe stado.Wtedy powiedział:
-Królem jest ktoś inny mój syn imieniu Tanabis zostaję księciem przyszłym-Powiedział to bardzo dumnie.Tanabis ucieszył się i przytulił ojca i matkę lecz Tarabis czuł się jak pastwa losu i odszedł do jaskini wtedy zauważyła go jego młodsza siostra Nuna podbiegła do brata i gryzła go po ogonku.
-Pzestań!-Wkurzył się i to bardzo.Nuna przestała i z jej oczów poleciały dwie krople łez Tarabis przeprosił siostrę bo by dostał karę.Potem poszedł do swego ojca to załatwić spotkał go siedzącego na skałce wraz z swym bratem.
-Tato?-Zapytał się.
-Tak-Powiedział Kovu.
Wtedy mały Tarabis powiedział mu dlaczego właśnie jego brat został przyszłym królem lwiej ziemi a nie on,Kovu tylko powiedział że tak miało być tylko się pomylili Tarabis prychnął i odszedł gdzieś gdzie nikt go nie znajdzie lecz po paru minutach znalazła go Kiara i Vitani które wracały z polowania Kiara wzięła synka na oglądanie gwiazd zaczęła opowiadać o nich bardzo dużo a Tarabis zachwytał się tym.
-mamo?
-tak
-a dlaczego ja nie mogę być już władcą lwiej ziemi?
-wiesz synu stwierdzono że ty nie możesz ale uwież mi tata też cię kocha i kocha twego brata i Nunę.
-wiem
Tarabis posmutniał i zszedł z mamy i poszedł sam do domu Kiara nie wiedziała o co mu biega lecz się domyśliła gdy rano wróciła z Nuną z pierwszej lekcji polowania zazuważyła że Kovu spędza tylko czas z Tanabisem a Tarabis jest wtedy odrzucony.Nuna nie jest bo Kovu jutro ją zabiera na lekcje.Kiara odstawiła Nunę i podeszła do Kovu, który bawił się z synem.
-Kovu
-Ehe
-Ja już pójdę tato
-dobrze synku ale pamiętaj jutro lekcja po obiedzie dobrze?
-dobrze
Tanabis pobiegł się bawić z przyjaciółmi i z dziewczyną.
-Kovu kiedy weźmiesz Tarabisa na lekcje?
-przecież on nie jest królem raczej księciem
-no tak ale to też twój syn i mój
-noi
-Kovu! ty masz go kochać i kochać ich porówno nie bąć taki! to że nie lubi się bawić z Nuną to nie znaczy żeby się nim nie opiekować bynajmniej jeden wspólny wieczór! spędź z nim.
-no dobrze kochanie a jak z Nuną?
-dobrze poszła teraz spać a Tarabis siedzi o tam i masz go dzisiaj wieczorem wzsiąć na spacer.
-dobrze
Wieczorem Kiara wraz z Nuną i Tanabisem poszli razem nad wodopuj a Kovu zabrał Tarabisa na spacer.Tarabis bawił się z ojcem bardzo bardzo długo ale i tak Kovu nie zmienił zdania ale spędzał z nim czas.Teraz od kiedy jego żona powiedziała mu ważne słowo to się zmienił spędzał więcej czasu teraz z Tarabisem Tanabisem i Nuną.Kiara była z tego zadowolona.
Następna notatka za pięć komentarzy
wtorek, 15 maja 2012
Ponowne Narodziny
Królowa Kiara była już szóstym miesiącu ciąży.Dawno było wiadomo że to będzie córeczka i już mieli dla niej imię Nuna.Tanabis chodził z Luną a Tarabis z nikim ponieważ nie miał dziewczyny lecz szukał.
Właśnie lwice wróciły z polowania gdy nagle usłyszeli krzyk rodzącej Kiary jedna z lwic pobiegła po Rafikiego a Vitani po Kovu.Zaś inne lwice pomagały Kiarze w rodzeniu.Gdy Rafiki i Kovu przybiegli na miejsce w łapach leżała mała ciemno-brązowa lwiczka o zielonych oczach i małej brązowej grzywce.
-Kovu zobacz nasza córka Nuna
-Tak jest prześliczna podobna do ciebie
-Tak a po tobie ma oczy i futerko
-Więc ceremonia za trzy dni miłego dnia życzę
Rafiki poszedł jeszcze ustalić termin porodu innej lwicy z stada.Zazu za to poleciał po królewskich synów.Znalazł ich na kamieniu gdzie ogrzewali się.
-Chodźcie mają dla was niespodziankę
-ciekawą jaką
Bracia biegli za Zazu a gdy dotarli zobaczyli ich mamę z jakąś lwiczką.
-Kto to tato?
-wasza mała siostra Nuna
-blee!!
-Tarabis to jest jeszcze dziecko
-Noi
-Tarabis zachowuj się!
-idę bo Audi czeka
-zakochał się!
-nie!
-Nie kłócicie się
Tarabis już wyszedł i pobiegł do przyjaciółki za to Tanabis zachwycał się młodszą siostrą a w nocy nawet ją uśpił dumni rodzice pochwalili go i nawet chcieli żeby on został królem lecz już ustalili i bardzo bardzo nie żałowali.
Właśnie lwice wróciły z polowania gdy nagle usłyszeli krzyk rodzącej Kiary jedna z lwic pobiegła po Rafikiego a Vitani po Kovu.Zaś inne lwice pomagały Kiarze w rodzeniu.Gdy Rafiki i Kovu przybiegli na miejsce w łapach leżała mała ciemno-brązowa lwiczka o zielonych oczach i małej brązowej grzywce.
-Kovu zobacz nasza córka Nuna
-Tak jest prześliczna podobna do ciebie
-Tak a po tobie ma oczy i futerko
-Więc ceremonia za trzy dni miłego dnia życzę
Rafiki poszedł jeszcze ustalić termin porodu innej lwicy z stada.Zazu za to poleciał po królewskich synów.Znalazł ich na kamieniu gdzie ogrzewali się.
-Chodźcie mają dla was niespodziankę
-ciekawą jaką
Bracia biegli za Zazu a gdy dotarli zobaczyli ich mamę z jakąś lwiczką.
-Kto to tato?
-wasza mała siostra Nuna
-blee!!
-Tarabis to jest jeszcze dziecko
-Noi
-Tarabis zachowuj się!
-idę bo Audi czeka
-zakochał się!
-nie!
-Nie kłócicie się
Tarabis już wyszedł i pobiegł do przyjaciółki za to Tanabis zachwycał się młodszą siostrą a w nocy nawet ją uśpił dumni rodzice pochwalili go i nawet chcieli żeby on został królem lecz już ustalili i bardzo bardzo nie żałowali.
niedziela, 13 maja 2012
Miłość Tanabisa
Nad Afryką wstawał nowy dzień,król Kovu obserwował z dala zwierzęta które pasały się.Wtedy nadleciała Zazu.
-Dzień dobry panie
-Dzień dobry Zazu
-Masz dla mnie nowe wieści?
-Tak z Rajskiej Ziemi król Thumba chce złożyć wizytę dzisiaj o dwunastej.
-Oczywiście ile ich będzie?
-Całe stado ma przyjść wraz z lwiątkami
-Dobrze
Zazu odleciał a Kovu spojrzał na swych synów.
-Hmm... może kimś się zakochają
Potem poszedł,się napić.
Na Krainie złych lwów król Doris obmyślał następny plan jego córki Jassy i Lassy jeszcze spały a lwice były na codziennym polowaniu.Została tylko jedna Drwina.
-Drwina dlaczego nie poszłaś na polowanie?
-Nie ma na co
-Jest i to dużo jedzenia!
-Nie ma!
Doris walnął lwicę w pysk a ta odleciała na dwa metry prawie nie żywa potem poszedł szukać jakiś zakamarków a Drwina wstała i poszła gdzieś.
Była godzina dwunasta król Thumba i jego ciężarna żona Eliza szli w stronę lwiej ziemi a gdy dotarli czekało na nie ogromne stado lwic i lwów z lwiej ziemi.Na początku zasiedli do obiadu a potem gawędzili dorośli a lwiątka bawiły się z królewskimi synami.
-Powiecie jak macie na imię?
-Ja Kuna a to mój brat Luis
-Ja Audi
-Ja Fina
-ja Luna
-Ja Oscar
-Aha dużo was
-No a wy?
-Ja Tanabis a mój brat Tarabis
-Fajnie
Dzieci zaczęli się bawić aż do kolacji potem pożegnali się lecz Tanabis nie chciał jeszcze żeby odchodzili a dlaczego? bo zakochał się w Lunie :*.Luna była cała podobna do Vitani tylko że miała czarną grzywkę .Kovu nie rozumiał dlaczego lecz Kiara i Nala tak.
-Może Luna zostanie z nami na noc?
-Mamo mogę?
-Hmm... tak jutro przyjdę po ciebie wieczorem
-dziękuje
Luna pożegnała się z stadem i od razu poszła na randkę z Tanabisem.
-Podoba ci się?
-Tak
-Wiesz fajna jesteś nawet kocham cie?
-na serio?
-tak
Luna przytuliła Tanabisa.
poniedziałek, 7 maja 2012
Siostra!!
Tanabis i Tarabis mieli po 7 miesięcy, ich zwyczaj zawszę była zabawa lecz teraz bardziej interesowali się swoimi sprawami jak np.Samodzielne wyjście wieczorem czy szukanie dziewczyn.Kovu nadal był dobrym sprawiedliwym królem a Kiara wytrwałą lwicą i pomagała.Nala za to jeszcze była młoda ale nie aż tak jak kiedyś opiekowała się wnukami tak jak Kiara i Kovu a Zazu miał już kilka lat ale nadal był majordomusem.Koledzy i koleżanki Tanabisa i Tarabisa musieli się wyprowadzić pod względem że było za dużo lwic i lwów stadzie.Kovu musiał tak zrobić bo inaczej nie było wyjścia tak prawo brzmiało.
Był chłodny wietrzny dzień na niebie nie było żadnej chmury lecz był mocny wiatr który targał grzywę Kovu.Od paru godzin na lwiej ziemi panowała cisza nawet dwóm braciom nie przyszło do głowy żeby znowu coś psocić, lecz podobała im się ta cisza taka radosna lecz ich harmonijny spokój ciszy zakłóciła ich młodsza kuzynka Kejla.Kejla była córką Vitani i Malki.Malka pochodził z lwiej ziemi ale wychował się na złej ziemi ale nie jest zły.
Kejla była młodsza od kuzynów o cztery miesiące, nie miała żadnych przyjaciół ale bardzo chciała mieć je.
-Hej pobawimy się?
-Nie teraz Kejla!
-Ale...
-Słyszałaś co mówił ci Tarabis nie teraz!
Kejla popłakała się i pobiegła do mamy bo Malki nie było.
Vitani podeszła do dwóch braci.
-Nie wolno tak do niej mówić przecież wiesz że jest jeszcze mała
-No ale ciociu
-Tarabis i Tanabis musicie się nią zająć jesteście starsi od niej
-No...
-No ... dobrze
Vitani uśmiechnęła się i poszła do swych obowiązków.
-To co się pobawimy?
-Znasz zagadki?
-Tak!
-Ok~!
-Ja zaczynam!
-Ok
-Jest to jasno-miodowa lwica ma niebiesko-fiołkowe oczy i ma grzywkę
-he he łatwe Kejla to ciocia Vitani
-Tak moja kochana mamusia
-heh
Bawili się aż do obiadu potem Kejla poszła na spacer wraz z Vitani, a Tanabis i Tarabis poszli gdzieś z Kovu a za to Kiara miała dla nich wiadomość.Gdy już wszyscy byli na miejscu na lwiej skale panowało zamieszanie Kovu zaryczał a potem dał głos swojej małżonce.
-Tak więc powiem tylko że jestem w 3 mięsiącu ciąży za miesiąc będę rodziła
-Gratulacje córciu
Nala jako pierwsza przytuliła Kiarę.
Kovu przez chwilę wzrok skierował w ziemię zauważyła to Vitani.
-Co jest?
-Nic
-No powiedz będziesz znowu ojcem i to na nowo czy to nie super i będziesz mieć teraz córkę!
-Tak !
Kovu wypiął dumnie pierś i podszedł do Kiary.
-O Kovu jaki ty...
-Przystojny mamy córkę co nie?
-Tak
Kovu z radości rzucił się na nią i lizał ją po policzku przez pięć minut okazywali swoją wielką miłość.
Tanabis i Tarabis siedzieli razem na skałce gdzie kiedyś spotkali się razem z przyjaciółmi opowiadali sobie różne wymyślone historie.Po pięciu minutach do nich przyszli Kovu i Kiara.
-Będziecie mieli rodzeństwo
-Tak brata?
-Nie siostrę
-Siostrę!
Był chłodny wietrzny dzień na niebie nie było żadnej chmury lecz był mocny wiatr który targał grzywę Kovu.Od paru godzin na lwiej ziemi panowała cisza nawet dwóm braciom nie przyszło do głowy żeby znowu coś psocić, lecz podobała im się ta cisza taka radosna lecz ich harmonijny spokój ciszy zakłóciła ich młodsza kuzynka Kejla.Kejla była córką Vitani i Malki.Malka pochodził z lwiej ziemi ale wychował się na złej ziemi ale nie jest zły.
Kejla była młodsza od kuzynów o cztery miesiące, nie miała żadnych przyjaciół ale bardzo chciała mieć je.
-Hej pobawimy się?
-Nie teraz Kejla!
-Ale...
-Słyszałaś co mówił ci Tarabis nie teraz!
Kejla popłakała się i pobiegła do mamy bo Malki nie było.
Vitani podeszła do dwóch braci.
-Nie wolno tak do niej mówić przecież wiesz że jest jeszcze mała
-No ale ciociu
-Tarabis i Tanabis musicie się nią zająć jesteście starsi od niej
-No...
-No ... dobrze
Vitani uśmiechnęła się i poszła do swych obowiązków.
-To co się pobawimy?
-Znasz zagadki?
-Tak!
-Ok~!
-Ja zaczynam!
-Ok
-Jest to jasno-miodowa lwica ma niebiesko-fiołkowe oczy i ma grzywkę
-he he łatwe Kejla to ciocia Vitani
-Tak moja kochana mamusia
-heh
Bawili się aż do obiadu potem Kejla poszła na spacer wraz z Vitani, a Tanabis i Tarabis poszli gdzieś z Kovu a za to Kiara miała dla nich wiadomość.Gdy już wszyscy byli na miejscu na lwiej skale panowało zamieszanie Kovu zaryczał a potem dał głos swojej małżonce.
-Tak więc powiem tylko że jestem w 3 mięsiącu ciąży za miesiąc będę rodziła
-Gratulacje córciu
Nala jako pierwsza przytuliła Kiarę.
Kovu przez chwilę wzrok skierował w ziemię zauważyła to Vitani.
-Co jest?
-Nic
-No powiedz będziesz znowu ojcem i to na nowo czy to nie super i będziesz mieć teraz córkę!
-Tak !
Kovu wypiął dumnie pierś i podszedł do Kiary.
-O Kovu jaki ty...
-Przystojny mamy córkę co nie?
-Tak
Kovu z radości rzucił się na nią i lizał ją po policzku przez pięć minut okazywali swoją wielką miłość.
Tanabis i Tarabis siedzieli razem na skałce gdzie kiedyś spotkali się razem z przyjaciółmi opowiadali sobie różne wymyślone historie.Po pięciu minutach do nich przyszli Kovu i Kiara.
-Będziecie mieli rodzeństwo
-Tak brata?
-Nie siostrę
-Siostrę!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




