Był chłodny wietrzny dzień na niebie nie było żadnej chmury lecz był mocny wiatr który targał grzywę Kovu.Od paru godzin na lwiej ziemi panowała cisza nawet dwóm braciom nie przyszło do głowy żeby znowu coś psocić, lecz podobała im się ta cisza taka radosna lecz ich harmonijny spokój ciszy zakłóciła ich młodsza kuzynka Kejla.Kejla była córką Vitani i Malki.Malka pochodził z lwiej ziemi ale wychował się na złej ziemi ale nie jest zły.
Kejla była młodsza od kuzynów o cztery miesiące, nie miała żadnych przyjaciół ale bardzo chciała mieć je.
-Hej pobawimy się?
-Nie teraz Kejla!
-Ale...
-Słyszałaś co mówił ci Tarabis nie teraz!
Kejla popłakała się i pobiegła do mamy bo Malki nie było.
Vitani podeszła do dwóch braci.
-Nie wolno tak do niej mówić przecież wiesz że jest jeszcze mała
-No ale ciociu
-Tarabis i Tanabis musicie się nią zająć jesteście starsi od niej
-No...
-No ... dobrze
Vitani uśmiechnęła się i poszła do swych obowiązków.
-To co się pobawimy?
-Znasz zagadki?
-Tak!
-Ok~!
-Ja zaczynam!
-Ok
-Jest to jasno-miodowa lwica ma niebiesko-fiołkowe oczy i ma grzywkę
-he he łatwe Kejla to ciocia Vitani
-Tak moja kochana mamusia
-heh
Bawili się aż do obiadu potem Kejla poszła na spacer wraz z Vitani, a Tanabis i Tarabis poszli gdzieś z Kovu a za to Kiara miała dla nich wiadomość.Gdy już wszyscy byli na miejscu na lwiej skale panowało zamieszanie Kovu zaryczał a potem dał głos swojej małżonce.
-Tak więc powiem tylko że jestem w 3 mięsiącu ciąży za miesiąc będę rodziła
-Gratulacje córciu
Nala jako pierwsza przytuliła Kiarę.
Kovu przez chwilę wzrok skierował w ziemię zauważyła to Vitani.
-Co jest?
-Nic
-No powiedz będziesz znowu ojcem i to na nowo czy to nie super i będziesz mieć teraz córkę!
-Tak !
Kovu wypiął dumnie pierś i podszedł do Kiary.
-O Kovu jaki ty...
-Przystojny mamy córkę co nie?
-Tak
Kovu z radości rzucił się na nią i lizał ją po policzku przez pięć minut okazywali swoją wielką miłość.
Tanabis i Tarabis siedzieli razem na skałce gdzie kiedyś spotkali się razem z przyjaciółmi opowiadali sobie różne wymyślone historie.Po pięciu minutach do nich przyszli Kovu i Kiara.
-Będziecie mieli rodzeństwo
-Tak brata?
-Nie siostrę
-Siostrę!
ACH KOVU I KIARA ZNOWU BĘDĄ MIEĆ DZIECKO ALE FAJNIE ZOBACZYMY CO DALEJ BĘDZIE :)
OdpowiedzUsuńŚwietny blog i notka też... :)
OdpowiedzUsuńBędę czasami tu wpadać i komentować :)
Zapraszam na moje blogi:
O Dotty: Lion-Dotty.bloog.pl
O Tace (inna historia Taki): Kingtaka.blog.onet.pl
anka-ty jeszcze o wszystkich piszesz !
Usuń